Translate

Czytelnicy

Uwaga!

W imaginach i opowiadaniach mogą pojawić się wulgaryzmy i sceny przeznaczone dla osób powyżej 18 roku życia. CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!!!

Proszę!

Proszę skomentuj imagin nawet nie wiesz ile sprawia mi to radości ;)

Statystyka

wtorek, 11 lutego 2014

Nominacja do Liebster Award 2

Hej! To już moja druga nominacja.
Na tym to polega:
"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę” Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."
Nominowała mnie:  hug ya za co baaaaaaardzo dziękuję :*
Pytania:
 1. Lubisz One Direction?
Kocham <3
 2. Do jakich fandomów należysz?
Directioners
Selenators
Kwiatonators
Rushers
Lovatics
Belibers
 3. Lubisz czytać książki?
Tak
 4. Masz twitter'a?
Nie
 5. Czytasz blogi innych?
Oczywiście,że tak :*
 6. Trzy fakty o tobie. 
1.Mam brązowe włosy
2.Kocham pływać 
3.Uwielbiam muzykę
 7. Największe marzenie?
Dużo tego ;)
 8. Kolor oczu?
Zielony
 9. Ulubiony kolor?
Fiolet
 10. Co robisz jak masz doła? 
Słucham One Direction
 11. Jakiej piosenki często słuchasz?
You & I-One Direction
The Monster-Eminem ft. Rihanna
Peron-Jamal
Wait For a Minute-Tyga ft. Justin Bieber
Libre Soy-Martina Stoessel

Moje pytania:
1.Kolor włosów?
2.Ulubiony aktor/aktorka?
3.Ulubiony zespół?
4.Ulubiony film?
5.Ulubiona piosenka?
6.Masz rodzeństwo?
7.Masz jakieś zwierzątko?
8.Hobby?
9.Kim chcesz zostać w przyszłości?
10.Ulubiony przedmiot w szkole?
11.Do jakich fandomów należysz?

Nominuję:









                       10.sophieandzayn.blogspot.com  
        



piątek, 7 lutego 2014

Zayn


Imagin dla: MaRtYnA
Sorry, że musiałaś tak długo czekać ;D Nie mam czasu ;cccc
Kiedy jesteś istotą nieśmiertelną (wampirem) dobrze jest mieć takich przyjaciół. U mnie tak nie było. Przyjaźniłam się z wilkołakami. Niektórzy powiedzą, że przecież te gatunki się kłócą od wielu wielu wielu wielu wieków. BZDURY! Jak czytają jakieś książki to tak myślą. U nas wampiry, wilkołaki, czarownice się przyjaźnią. U nas to nic dziwnego. Normalka. Właśnie szłam do tych wariatów. Nie mieszkali daleko od mojego domu. Jakieś 5 minut drogi (w ludzkim tempie). Jestem ciekawa co oni znowu wymyślili. Bo nie idę tak sobie. Jakieś 2 minuty temu dzwonił do mnie Liam i powiedział, że mam szybko przyjść, bo on nie umie ich opanować (znowu). Właśnie stałam przed drzwiami. Zapukałam. Po chwili otworzył mi Liam.
-Wchodź-wciągnął mnie do środka. Zaczął jak opętany coś tam gadać
-Stop Liam!-krzyknęłam Nie podziałało. Użyłam czegoś innego.
 Tym razem podziałało.

-Dobra spoko chyba nie chcesz mnie zabić?!
-Nie gdzie oni są i co robią?
-Są tam i urządzili bitwę na jedzenie- Spojrzałam w bok z wciąż wysuniętymi kłami

-I to wszystko?
-Tak- właśnie w tej chwili oberwała ciastem i mocno się wkurzyłam. Podbiegłam (z wampirzą szybkością) do Zayn'a, bo to on rzucił ciastem chwyciłam za koszulkę i podniosłam do góry.
-W 10 MINUT MACIE WSZYSTKO POSPRZĄTAĆ, A JEŚLI NIE TO WIEDZCIE, ŻE NIE PIŁAM KRWI OD WCZORAJ, A JESTEM GŁODNA!!!- wrzasnęłam wszyscy skierowali wzrok na mnie po czym ja puściłam Zayn'a na ziemię i zabrali się do roboty
-Ty Liam nie-powiedziałam, gdy chłopak zaczął sprzątać
-Czemu?-zapytał zdziwiony
-Bo tego nie urządziłeś
-Racja
-Wracam za chwile idę coś upolować- powiedziałam do Liam'a
-Ok
*Zayn*
Jaka ona jest śliczna... Tak mówię o naszej przyjaciółce (T.I). Zakochałem się w niej od pierwszego wejrzenia. Czyli 38 lat temu (Od autorki: w tym imaginie wilkołaki i wampiry się nie starzeją!) Czyli nie dawno. Chciałem jej to powiedzieć, ale ciągle coś mi przerywa. Muszę w końcu wziąć się w garść i jej to powiedzieć. Nie mam w końcu wieczności... No dobra może mam.
-Halo? Zayn?-usłyszałem głos Lou
-Czego?-warknąłem
-Luzuj. Miałeś nam pomóc sprzątać! (T.I.) zaraz przyjdzie sprawdzić czy jest tu porządek.
-Ale u nas nigdy nie ma porządku Lou
-Wiem, ale nie chce, żeby nasza przyjaciółka wyssała z nas krew
-Ok już idę-wstałem i zacząłem sprzątać
*(T.I.)*
Właśnie wróciłam po polowaniu. W domu o dziwo było posprzątane.
-Nie wierzę posprzątaliście
-Noo-powiedział Zayn
-Po polowaniu byłam w sklepie i przyniosłam trochę alkoholu-pokazałam im 5 siatek z alkoholem.
-To co impreza?-Dobra (T.I.) zgódź się w końcu zapytał się o to Liam
-Jasne
                                                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Imprezka trwa już od chyba 6h. Byłam już dobrze nachlana. Inaczej bym tak nie robiła.
  Chociaż nie nic nie obiecuję. Znając mnie pewnie w końcu bym zaczęła.
-I jak tam?-zapytał Zayn
-Dobrze a u ciebie?
-Fajnie-zaczął się do mnie przybliżać
-Zayn-powiedziałam
-Pogadajmy na górze ok?
-Dobra chodź.
Weszliśmy do jego pokoju.
-Chcesz wina?-zapytał
-Jasne dawaj
Nalał wina po czym podał mi kieliszek, a sam wziął sobie drugi.
-To o czym chciałeś pogadać Zayn?-zapytałam dalej pijąc wino

-Aaaa... no tak chciałem Ci powiedzieć, że...Ja ...ymmm
-Śmiało Zayn przecież Cię nie zabiję
-Podobasz mi się (T.I.)
-Co?!-powiedziałam krztusząc się przy tym winem
-Ja chciałem ci powiedzieć to już dawno, ale nie miałem odwagi-przerwał i nastała krępująca cisza, a ja zadawałam sobie jedno pytanie: Czy ja też go kocham? Ta cisza pewnie dalej by trwała gdybym znów nie zaczęła rozmowy.
-Zayn...-zaczęłam-Ja nie wiem co powiedzieć po prostu zaskoczyłeś mnie tym-dalej mówiłam zgodnie z prawdą.-Nie wiem co mam o tym myśleć znam cię od 38 lat. Pamiętajmy, że my żyjemy wiecznie, a ja nie wiem czy chce z tobą nią spędzić. Nie wiem czy nie lepiej jest być po prostu przyjaciółmi
-Nie chce, żeby to...-nie dokończył, bo przerwałam mu pocałunkiem. Doznałam coś w stylu nagłego oświecenia, że przecież możemy spróbować.

-Kocham Cię Zayn
-Ja ciebie też
                                                                           KONIEC





                                forever and always xoxo

niedziela, 26 stycznia 2014

Rozdział siódmy: 'Przepraszam'

Rozdział siódmy zapraszam! Sorka, że tak długo nie pisałam, ale nie miałam neta. Nowa zasada! Kolejny rozdział = wymagana przeze mnie liczba komentarzy!!!
           1 Komentarz = Kolejny rozdział 
-Co?!
-Kocham Cię Julia
-Siva ja nie wiem co mam powiedzieć
-To chociaż odpowiedz Kochasz mnie?
-Ja... Tak chyba...
Nic nie mówił.Tylko mnie pocałował


-Musimy jechać Siva.
-Nie chcę
-Dokończymy później... Proszę chodź już
-Ok
*W szpitalu*
Siva cały czas ze mną chodził. Był jak cień. Od razu kierowałam się do sali, w której leżał Harry.
-Ok Siva poczekaj tu na mnie zaraz wracam-powiedziałam i go pocałowałam

-Kocham Cię Julia
-Ja ciebie też-powiedziałam i weszłam do sali
Stresowałam się i to bardzo.
-Hey
-Znowu chcesz na mnie nawrzeszczeć?-zapytał
-Nie. Chce porozmawiać. I jestem Julia.
-Ok dawaj. Harry
-Pamiętasz co się stało?
-Nie-opowiedziałam mu całą historię
-Drugie pytanie: Trzymasz się jakoś po zerwaniu z Taylor?-zapytałam
-Powiedzmy, że tak
-Mogę się tobie wyżalić?-zapytałam nieśmiało
-Jasne mów
-No bo widzisz mój chłopak...-łzy pojawiły mi się w oczach
-Wiem Niall mi powiedział
-No i ja mam wyrzuty sumienia.
-Czemu?
-Bo ja mam już kolejnego chłopaka i nie wiem czy dobrze zrobiłam...
-Zrobiłaś bardzo dobrze Julia. Twój chłopak cieszyłby się, że nie stoisz w miejscu. Tylko radzisz sobie z tym i idziesz na przód. On widzi, że jest Ci ciężko, bo go straciłaś, ale równocześnie cieszy się z tego, że nie przejmujesz się tym co było. Cieszy się tym, że żyjesz teraźniejszością, a nie przeszłością czy przyszłością.
-On ma rację Julia- usłyszałam głos Toma.. nie to nie możliwe. Spojrzałam teraz przed siebie i jednak widziałam go. Stał przede mną.
  -Tom?-zapytałam przerażona
-Tak kochanie to ja, ale nie wydaj się. Potem porozmawiamy. Pamiętaj jestem przy tobie.
-Co Ty gadasz Julia przecież twój chłopak... No wiesz...
-Przewidziałam się
-Przepraszam to prze ze mnie Julia
-Nie wiń siebie Harry to wina Taylor
-I tak przepraszam

sobota, 18 stycznia 2014

Nowy blog

Hej! Postanowiłam założyć nowego bloga! W roli głównej Harry Styles i Lily Collins! Błagam wejdźcie i skomentujcie! Link podam tutaj: Story of Harry Styles and Lily Collins  Dzięki!!!
                                                        forever and always xoxo -> Tego bloga pisze tylko ja Julia adminka tego bloga! 
                                                                                             

Niall

Na potrzeby tego imaginu One Direction nie istnieje!
 Imagin z Niall'em dla: ~Kinia~ 



Przyjaźnie się z Niall'em od 4 roku życia. Wszystko robimy razem. Nie wyobrażam sobie życia bez niego. Właśnie szłam z Niall'em do kina. 
-Na jaki idziemy film?-zapytałam przerywając niezręczną ciszę 
-Nie chce iść do kina (T.I.)-zdziwiła mnie jego odpowiedź
-Chcesz iść na pizzę?
-Nie-
-AYFKM?! Ty nie chcesz iść na pizzę nie możliwe
-Po prostu nie jestem głodny
-Ej! Niall jesteś chory czy c... Aaa... Już wiem...
-Co Ty możesz wiedzieć?
-Zakochałeś się tak?
-Jesteśmy przyjaciółmi tak? Mogę Ci ufać
-Najlepszymi przyjaciółmi możesz mi zaufać-zapewniłam go
-Tak zakochałem się
-Dobra przygotuj się na serie pytań: Kim ona jest? Znam ją? Gdzie mieszka? Ile ma lat? 
-Słuchaj (T.I.) nie chcę o tym mówić
-Niall jesteś jakiś dziwny ja idę do domu ok?
-Ok zadzwoń jak już będziesz w domu
*Niall*
(T.I.) myśli, że jestem dziwny, a to nie tak... ja po prostu ją kocham. Widziałem jeszcze jak odchodzi. Teraz, albo nigdy Niall.
-(T.I.) czekaj!-zawołałem i pobiegłem do niej
-Chciałem odpowiedzieć na Twoje pytania ok?
-Ok
-A więc: Znasz ją. Ma 19 lat. Mieszka w Londynie. I właśnie stoi przede mną.
*(T.I.)*
Ostatnie zdanie mną wstrząsnęło i to porządnie. Nic nie powiedziałam. Zauważyłam jak Niall powoli zbliża swoją głowę do mojej. Ja chyba też go kochałam. Szybko przyciągnęłam jego usta do moich.
-Kocham Cię Niall
-A ja kocham Ciebie 
Krótki następny będzie długi :* Dlatego ten jest taki straaaaaasznie krótki.
                                                              forever and always xoxo



piątek, 17 stycznia 2014

Louis (urodzinowy)

Imagin urodzinowy z Louis'em dla: !Marchewka! Wszystkiego najlepszego xoxo Mam nadzieję, że wszystkie Twoje marzenia się spełnią i, że spodoba Ci się imagin :*

-Nie Louis! Powiedz mi szczerze!
-Słucham Cię obiecuję, że odpowiem szczerze
-Kochasz mnie?
-Tak
-To dlaczego...
-Dlaczego spotkałem się z tamtą dziewczyną?
-Tak
-Zobaczysz dzisiaj kochanie

-Ok
-Bądź gotowa na 19.00 dobrze?
-Ok która godzina?
-16.00
-Ok mam 3h.
Poszłam na górę do łazienki i umyłam się co zajęło mi 1h. Mało czasu...Szybko wybrałam taki strój KLIK KLIK zajęło mi to 30 minut. Włosy uczesałam w 30 minut w taki sposób KLIK KLIK makijaż KLIK KLIK zajęło mi to 45 minut
-Kochanie gotowa jesteś?
-Jeszcze chwilka!
Szybko pomalowałam paznokcie KLIK KLIK i po 15 minutach schodziłam na dół
-I jak Ci się podoba?
-Wyglądasz cudownie!
-A ty co taki wystrojony?
-Nie ważne... Chodź już-powiedział i chwycił moją rękę
Otworzył mi drzwi od strony pasażera, a sam usiadł na miejscu kierowcy.
-Gdzie jedziemy?
-Zobaczysz
-Nie mogę się doczekać!
-Ja też...O jesteśmy na miejscu
-Żarty?-powiedziałam kiedy zobaczyłam najdroższą restaurację w Londynie
-Nie-powiedział uśmiechając się do mnie
Cały czas było strasznie romantycznie... Aż za romantycznie... Widziałam, że Louis się stresuję
Po chwili zobaczyłam jak szuka czegoś w marynarce i klęka przedrze mną
-Czy ty (T.I.) (T.N.) uczynisz mnie najszczęśliwszym mężczyzną na ziemi i spełnisz moje marzenie zostając panią Tomlinson?
-Ja...ja...TAK!
Krótki, bo nie mam czasu (znowu) ;c Kot po operacji i trzeba się nim opiekować Postaram się napisać jeszcze jakiś
                                                           forever and always xoxo

czwartek, 16 stycznia 2014

Hazza cz1

Sorry za dzień zwłoki *.*
Po dzisiejszym imaginie z Hazzą cz1 napiszę jeszcze z Liam'em i Hazzą cz2 xoxo
W tym imaginie Hazza ma 23lata
Imagin dla: xXKlaudiaXx
-Cześć kochanie!-usłyszałam głos David'a
-Hej!
-Jak w pracy?-zaczęłam rozmowę
-Spoko, ale jestem trochę zmęczony-zaczęłam go masować
-I spięty. Weź 2 tygodnie urlopu to pojedziemy gdzieś co ty na to?
-Postaram się, a tym czasem...-zaczął szukać czegoś w siatce-wręczył mi pudełko otworzyłam je
-Kocham Cię! Wiesz, że zawsze takie chciałam!
-Też Cię kocham, a teraz zbieraj się zabieram Cię do sklepu po sukienkę do tych butów.
-Ok-poszłam się przebrać wybrałam to KLIK KLIK włosy zostawiłam rozpuszczone makijaż KLIK KLIK (ten obrazek po lewej) 
-Już jestem!-krzyknęłam
-No to chodź piękna
Dojechaliśmy po 30 minutach w ciągłym śmiechu. Poszliśmy do pierwszego sklepu z tym KLIK KLIK i tym KLIK KLIK
Szliśmy powoli rozmawiając. Nagle jakiś chłopak wpadł na mnie i wylał całą swoją kawę na mnie.
-Debilu patrz jak chodzisz!-krzyknęłam 
-Przepraszam mogę Ci to jakoś wynagrodzić?-nie odpowiedziałam tylko dałam mu z liścia w twarz 
-Dobra, dobra należało mi się- znowu się odezwał, a ja wzięłam kubek z resztką jego kawy
-Życzę Ci miłego dnia, a o to prezent ode mnie-powiedziałam i wylałam na jego kręcone włosy resztkę kawy
-Dzięki. A tak ogólnie to jestem Harry-powiedział jakby nigdy nic się nie stało.
-A więc Harry jak widzisz zepsułeś mi właśnie randkę 
-Przepraszam Cię!
-Dobra koleś spadaj my sobie poradzimy-powiedział mój narzeczony
-Ok-zaczął szukać czegoś w kieszeni-proszę to za strój-dał mi kasę i zauważyłam jeszcze jakąś karteczkę
-W końcu sobie poszedł-powiedział David ciągnąc mnie dalej
-Choć tu to se kupie coś na przebranie-powiedziałam do chłopaka
Po 20 minutach wybrałam to KLIK KLIK i wyszliśmy.
-Hej David!-krzyknęła jakaś blondi i podbiegła do nas-Jak miło przyszedłeś z siostrą do centrum handlowego! Jaki z Ciebie słodziak!
-Ej sorry, ale ja jestem jego narzeczoną!
-Eee... a ja dziewczyną
-W takim układzie my porozmawiamy później-powiedziałam do blondynki-A ty trzymaj ten gówniany pierścionek!-krzyknęłam i rzuciłam pierścionek, a ten idiota za nim pobiegł-Typowy facet... Dobry w łóżku, a w życiu już nie koniecznie.... aha co do ciebie-wskazałam na blondi-dostaniesz prezent ode mnie... poczekaj-pobiegłam do najbliższej lodziarni i zamówiłam to co chciałam-już jestem proszę bardzo kochana!-powiedziałam i walnęłam ją lodem w twarz, a potem włosy-Szczęścia z Davidem!-potem podbiegłam do tego 'kochasia'-Szczęścia z blondi!-powiedziałam i wyszłam z galerii. Ktoś pewnie pomyśli nie było jej smutno... I tu się myli. Gdy wyszłam poszłam na most na którym się poznaliśmy. Zaczęłam płakać.

-O hej...-powiedział znajomy mi głos spojrzałam w drugą stronę
-Hej...-powiedziałam nie przestając płakać
-Co się stało?
-Ja nie chce o tym mówić...-jeszcze bardziej zaczęłam płakać-może potem Ci powiem
-Ok-powiedział
-A czemu ty płaczesz?-zapytałam
-Bo dziewczyna, którą kochałem dowiedziałem się, że mnie zdradza i zerwałem zaręczyny, a przyszedłem tu, bo tutaj się poznaliśmy.
-Co?-zapytałam niedowierzając
-Niestety...
-No bo widzisz moja historia wygląda tak samo...-nagle zaświeciło się w mojej głowie światełko-słuchaj jak wyglądała ta twoja narzeczona?
-Miała blond włosy, niebieskie oczy i... właśnie tam idzie-powiedział wskazując na blondynkę, która szła z moim byłym narzeczonym.
Nie potrafiłam nic zrobić znów płakałam tym razem chłopak mnie przytulił
-Już dobrze... Ciii..
-Twoja dziewczyna zdradzała Cię z moim chłopakiem-powiedziałam prawie niedosłyszalnie
-Są siebie warci... Nie płacz już...
 
-Masz auto?-zapytałam odrywając się od niego
-Tak
-Zawieziesz mnie do mojego 'domu' muszę się spakować i pojechać do hotelu
-Zawiozę Cię i się spakujesz, ale pojedziemy do mnie ok?
-Nie chce Ci robić kłopotu...-chwila zastanowienia-Harry tak?
-Tak a ty?
-(T.I.)
-No widzisz (T.I.) jesteśmy teraz przyjaciółmi, a przyjaciele sobie pomagają, a więc chce Ci pomóc i zabrać Cię do mnie do domu
-Ok to chodźmy
Koniec cz1 podoba się? Zabieram się za pisanie cz 2 ^.^ i imaginu z Liasiem *.* Kocham Was :*
                                                              forever and always xoxo

wtorek, 14 stycznia 2014

Powracam!

Hej kochani! Powracam po przerwie! Mam masę pomysłów! Jutro na pewno pojawi się imagin z Hazzą dla xXKlaudiaXx 
                                                                     forever and always xoxo

Rozdział szósty:'Kocham Cię'

Hej! Rozdział szósty zapraszam!
*Julia*
Obudziłam się około godziny 10.00. Spojrzałam na bok i zobaczyłam Sive. Dopiero teraz przypomniałam sobie co wczoraj się stało. Chciałam wstać, ale Siva przytulał mnie tak mocno, że nie udało mi się to. Postanowiłam poczekać, aż się obudzi. Nie musiałam długo czekać.
-Dzień dobry-przywitałam się
-Hej. Jak długo już nie śpisz?
-Od 10 minut
-Trzeba było mnie obudzić
-Nie miałam serca Cię budzić, a teraz wypuść mnie to zrobię śniadanie
-Ok
-Dziękuję. Co chcesz na śniadanie?
-Naleśniki
-Ok już robię tylko się przebiorę
Poszłam do łazienki przebrałam się w to KLIK KLIK (bez torebki) włosy uczesałam tak KLIK KLIK
Po 10 minutach wyszłam z łazienki i poszłam na dół zrobić naleśniki.
Gdy smażyłam 2 naleśnika przypomniałam sobie jak robiłam naleśniki z Tomem mimowolnie łzy zaczęły kreślić drogę po moich policzkach.
-Hej mała co się stało?-usłyszałam głos... Siva? Nie... Odwróciłam się i zobaczyłam Niall'a uśmiechającego się do mnie
-Jak tu wszedłeś?
-Drzwi były otwarte. To co powiesz mi co się stało?
-Przypomniałam sobie jak ja i Tom robiliśmy naleśniki i...-znowu płakałam
-Już dobrze mała... Już dobrze...

Nagle poczułam, że coś się pali. Spojrzałam na patelnie.
-Fuck! Naleśniki!
Szybko wrzuciłam patelnię do zlewu i zalałam ją wodą. Usłyszałam cichy śmiech.
-To nie jest śmieszne Niall-powiedziałam przez śmiech
-Jest przyznaj to
-No okej może trochę... trochę bardzo
-Ok chcesz jechać do chłopaków?
-Nie. Chce jechać do Harry'ego-spoważniałam
-Co?! Przecież...-przerwałam mu
-Tak nienawidzę go, ale chce się go o coś zapytać
-No ok
-O której jedziemy?
-Zjedz śniadanie i będziemy się zbierać
-Ok poczekaj tu na mnie i zjedz sobie tego niespalonego naleśnika
-Dzięki!!!
Poszłam do pokoju w którym był Siva. Zapukałam.
-Wchodź!
Otworzyłam drzwi.
-Słuchaj jadę dziś do szpitala
-Ale przecież wiesz, że Tom
-Wiem jadę do przyjaciół ok?
-Ok mogę jechać z tobą?
-Jasne tylko, że Ci przyjaciele to Liam Payn, Louis Tomlinson, Zayn Malik i... Harry Styles. No i musiałbyś wytrzymać w aucie z Niall'em Horan'em.
-Dla ciebie wszystko
-Ok to chodź na śniadanie
Zeszliśmy razem no... mnie niósł Siva
-Ok postaw mnie-wzięłam go za rękę i zaprowadziłam do kuchni
-A więc Siva to jest Niall. Niall to jest Siva
-Znamy się-powiedział Niall-Ale nie powiedziałbym, żeby to była miła znajomość
-Przestań Niall! Zjedzmy śniadanie. Dzięki za usmażenie naleśników-pocałowałam Niall'a w policzek
-Nie ma za co. Na mnie możesz liczyć.
Podczas śniadania nie było miłej atmosfery. Po śniadaniu chciałam wyjść, ale Siva jeszcze chciał ze mną pogadać.
-Chciałeś pogadać
-Tak przed wyjściem chciałem Ci powiedzieć, że...yyy...no ja chyba
-No powiedz to Siva.
-Kocham Cię
Troszeczkę krótki... Postaram się jeszcze dziś dodać siódmy rozdział. Jak Julia przyjmie wyznanie Sivy? Czy ona też go kocha? O czym Julia chce pogadać z Harry'm? Jak Niall przyjmie słowa Sivy?
Dowiecie się w następnym rozdziale xoxo
                                                                                        Kate ;*

sobota, 11 stycznia 2014

Nowy wygląd

Hej! Jak Wam się podoba nowy wygląd? Już nie długo nowy imagin. Z kim chcecie? Komentujcie PROSZĘ!
                                                              forever and always xoxo